Byłem żonaty i Rozwiedziony przed trzydziestką-oto wszystko, czego się nauczyłem

Miałam 22 lata, kiedy mój półtora roku chłopak mi się oświadczył. Świeżo po studiach byłam zakochana i gotowa do rozpoczęcia podróży w dorosłość. Nie wiedziałem, że następna dekada rzuci mi więcej krzywizn, niż mogłem sobie wyobrazić, a 24-letnia kobieta przed ołtarzem przejdzie przez wiele różnych wcieleń, zanim skończy 30 lat.

W wieku 27 lat zaczęłam mieć wątpliwości co do mojego związku, ale odepchnęłam myśli i uznałam je za częsty objaw życia małżeńskiego. W wieku 28 lat zacząłem panikować z powodu tych uczuć. Nie byliśmy intymni, czułem się zamknięty i zimny, i zacząłem myśleć, że coś jest ze mną nie tak. W wieku 29 lat wszechświat uderzył mnie idealną burzą pewności siebie, spojrzeniem na to, jak mogłoby wyglądać życie, gdybym zaczął od nowa, i odwagą, aby to zrobić. Pomimo strachu przed tym, co pomyślą inni ludzie, plotek, które krążą wokół mnie, i poczucia winy związanej z skrzywdzeniem osoby, którą kochałem najbardziej na świecie, zrobiłem najtrudniejszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem :powiedziałem słowa ” Chcę rozwodu.” 

Kolejka górska emocji, walki, rozdzielenie majątku, on-powiedziała-ona-powiedziała i ostatnie pożegnania były niczym w porównaniu z nauką samotnego życia, przetrwania z jednego dochodu, utraty przyjaźni i wiecznie aktualnego pytania: “Kiedy wreszcie będę mógł być znowu szczęśliwy?”Ale w jakiś sposób, przez cały bałagan i chaos, trawa jest bardziej zielona na trawniku, który wybrałem dla siebie. Jeśli obecnie przechodzisz rozstanie, rozważasz zakończenie związku, wspieranie kogoś, kto przechodzi rozstanie, lub po prostu uczysz się samodzielnie poruszać po świecie, oto kilka rzeczy, których się nauczyłem, które mogą pomóc.

 

Najważniejsza relacja jest z samym sobą

Za każdym razem, gdy starałam się ukryć przed uczuciem wątpliwości co do mojego małżeństwa, hańbiłam swoją intuicję, a tym samym zaniedbując moją relację z samym sobą. Chociaż może być naprawdę trudno uznać niewygodne uczucia, takie jak te o tym, że nie jesteśmy już inwestowani w związek, naprawdę słuchając naszych przeczuć, jesteśmy w stanie zadbać o siebie i dać sobie to, czego potrzebujemy. Jako istoty współczujące, jesteśmy wspaniali w kochaniu innych i stawianiu ich potrzeb ponad własne, ale jedynym sposobem, aby być naprawdę dobrym partnerem dla kogoś innego, jest zapewnienie, że przychodzimy do stołu z dużą ilością miłości własnej, troski o siebie i priorytetyzacji, a to obejmuje możliwość postawienia siebie na pierwszym miejscu, gdy jest to konieczne.

Pierwszym krokiem w kierunku priorytetyzacji relacji z samym sobą jest naprawdę jasne, czego chcesz. Jeśli zmagasz się ze słuchaniem swoich instynktów bez wpływu innych, spróbuj dziennikarstwa. Nie powstrzymuj się—Zapisz dokładnie to, co czujesz i czego chcesz (bez uzasadnienia lub wyjaśnienia), a następnie przeczytaj to następnego dnia. Jeśli to, co napisałeś, brzmi jak szczera relacja z twoich pragnień, nadszedł czas, aby zacząć wykonywać ruchy, aby je uhonorować.

Kiedy w końcu przestałam naciskać na moje uczucia i przyznałam sobie, że chcę rozwodu, nie było odwrotu. Akceptacja jest pierwszym krokiem w kierunku wprowadzania zmian i naprawdę był to pierwszy krok w nauce honorowania moich uczuć i ustalania priorytetów własnych potrzeb. Od teraz nigdy nie poświęcę tego, czego potrzebuję dla czyjegoś komfortu, a to tylko uczyni mnie lepszym człowiekiem, przyjacielem i romantycznym partnerem.</ p>

 

 

Priorytetowe traktowanie własnych potrzeb jest o wiele ważniejsze niż opinie innych

To była naprawdę najtrudniejsza lekcja do nauczenia, ale prawdopodobnie najważniejsza: Plotki są nieuniknione.

Po spędzeniu dziewięciu lat z osobą, z którą się rozstałam, byłam bardzo zaniepokojona tym, jak mój wizerunek zostanie przedstawiony naszym rodzinom i wspólnym przyjaciołom jako ten, który zainicjował rozstanie. Nie chciałem być postrzegany jako złoczyńca, ani żeby mój związek był analizowany przez ludzi, którzy nie znają wszystkich faktów. Bawiłem się sposobami dzielenia się moją wersją historii, aby uratować moją reputację, aż w końcu zdałem sobie sprawę, że to, co inni o mnie myślą, jest całkowicie poza moją kontrolą.

Podczas gdy bycie tematem rozmowy może być bardzo bolesne, gdy się dzieje, piękne w plotkach jest to, że ponieważ sprawcy nie są zaangażowani w sytuację, ich zainteresowanie może być utrzymywane tylko przez tak długi czas. Prędzej niż później temat dyskusji się zmienia, a plotki o Tobie stają się znacznie mniej interesujące.

Od miesięcy chciałem krzyczeć: “nie zrobiłem nic złego! Próbowałem zrobić to, co było najlepsze dla nas obojga!””Nie mogłeś zobaczyć, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami!””Instagram nie jest prawdziwy!”i” starałem się postąpić słusznie!”dopóki nie zdałem sobie sprawy, że nikt tak naprawdę nie dbał o moje rozstanie, dlaczego tak się stało, czyja to była “wina”, ani o inne szczegóły, które kiedyś były tak interesujące. Jedyną osobą wciąż myślącą o mojej sytuacji byłem ja.

Plotka boli i nigdy nie jest zabawnie być tematem dyskusji, kiedy nie czujesz, że możesz się właściwie bronić, ale byłbym na pierwszej stronie każdej gazety na świecie, zanim pozwolę, aby opinie innych przebijały moje własne uczucia. Świat ruszy do przodu, a wkrótce pojawi się inny soczysty dramat do omówienia. Ale nigdy nie będziesz w stanie obudzić się i żyć tak, jak naprawdę chcesz, jeśli martwisz się tym, co można powiedzieć o tobie za twoimi plecami.

 

 

Niezależność jest cnotą

Ponieważ ożeniłem się w tak młodym wieku, nigdy nie miałem okazji być naprawdę niezależny. Dopiero teraz, w wieku 30 lat, po raz pierwszy żyję sam, płacę wszystkie rachunki na własną rękę (za jedną pensję), zabijam robaki, podejmuję decyzje, przenoszę ciężkie paczki do środka, wynoszę śmieci i naprawdę dbam o siebie. Za każdym razem, gdy zajmuję się sytuacją bez pomocy kogoś innego, myślę o tym, jak to doświadczenie posłuży mi do uczynienia mnie lepszym partnerem w przyszłości. 

Dodatkowo, żyjąc samotnie i ucząc się samodzielnego radzenia sobie z życiem, staję się coraz bardziej świadomy własnych upodobań, niechęci, nawyków, pragnień i rutyny bez zewnętrznego wpływu. Uczę się więcej o sobie, co pomoże tylko zapewnić, że następna osoba, z którą się zaangażuję, będzie dla mnie lepiej dopasowana.

Niezależnie od tego, czy masz okazję żyć samotnie, czy po prostu zdecydować, co zjeść na kolację, bez konieczności omawiania tego z kimś innym, pochyl się nad swoją niezależnością i pozwól, aby nauczyła cię rzeczy o sobie.

 

Druga szansa jest możliwa

<P > kiedy udało mi się przyznać przed sobą, że moje życie nie rozwija się tak, jak chciałem, musiałem w pełni uwierzyć, że druga szansa jest możliwa. Wtedy przyjęłam mantrę: “nic nie jest trwałe i wszystko jest w stanie zrozumieć.”Bez względu na to, jak przerażający może się wydawać każdy etap procesu, wszystko można rozgryźć. Trudne rozmowy? Dasz radę. Wyprowadzasz się? Znajdziesz miejsce, które będzie dla ciebie odpowiednie. Równoważenie budżetu? Możesz ograniczyć pewne rzeczy i w razie potrzeby szczypać grosze. Poznajesz kogoś nowego? Kiedy będziesz gotowy, stanie się idealnie.

Drugie szanse nie pojawiają się często, ale kiedy to robią, są magiczne. Daj sobie szansę, aby przestać iść złą ścieżką i wrócić do rozwidlenia w drodze, gdzie zrobiłeś zły skręt. Każda przeszkoda na twojej drodze jest jedną, którą możesz pokonać. Wszystko jest w stanie wymyślić, tak, ale ważne jest również, aby pamiętać, że nie musisz mieć wszystkiego przemyślanego dzisiaj. Weź to po chwili, dzień po dniu i jedno wyzwanie na raz.

 

 

Niektóre rzeczy są święte

Jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłem się z tego całego procesu, to to, że nie wszystko musi być dzielone. Ogromna ilość stresu, jaki odczuwałem z bycia szczerym ze sobą w związku, miała związek z tym, co inni ludzie będą myśleć. Mój instynkt powiedział jak śmieli mieć opinię na temat czegoś, co nie ma z nimi nic wspólnego!, ale prawda była taka, że ponieważ dałem im tak duży dostęp do mojego związku za pośrednictwem Instagramu, czuli, że zasługują na Wyjaśnienie. Nie mogłem być zły na ludzi za poczucie, że mają dostęp do czegoś, do czego ciągle im dawałem dostęp. Jeśli chciałem mieć prywatny związek, musiałem zachować swój związek w tajemnicy. Niektóre rzeczy, jak miłość, są święte.

W dzisiejszych czasach jestem szczęśliwszy, zdrowszy i bezpieczniejszy niż kiedykolwiek. Żyję tak, jak zawsze chciałam, bo miałam odwagę być szczera wobec siebie, odnaleźć swoją niezależność i dać sobie drugą szansę. Utrzymuję moje życie prywatne w tajemnicy i zapewniam, że dostęp do mojego życia osobistego jest udzielany tylko tym, którzy na to zasługują. 

Zasługujesz na życie, o którym zawsze marzyłeś, a jeśli obecnie żyjesz w sytuacji, która nie jest zgodna z Twoimi celami, marzeniami lub stylem życia, daj sobie drugą szansę. Nigdy nie jest za późno na powtórzenie.

 

11 rzeczy, które chciałbym sobie powiedzieć, kiedy byłem w tym gównianym związku